Springe zum Inhalt

Logując się do systemu LSI w PARPie możemy wybrać metodę logowania. Do wyboru mamy... 1 opcję!

Zastanawiam się, jak wielkim trzeba być kretynem lub jak mocno oberwać drzwiami w twarz, żeby wymyślić coś takiego -- formularz wyboru, z jedną opcją, który zawsze (w każdym scenariuszu) zmusza użytkownika do kliknięcia?

Zastanawiam się której części zdania:

Ukryć ekran wyboru i przekierowywać od razu do jedynej opcji -- do logowania loginem i hasłem"

pomysłodawca powyższego rozwiązania nie zrozumiał.

W tym roku obchodzimy trzysetną (!) rocznicę urodzin Adama Smitha. Ten wielki teoretyk ekonomii już dwa i pół wieku temu udowodnił jak kolosalne straty dla gospodarki wywołuje dopuszczenie do istnienia na rynku monopolu.

Ludzie, którzy stworzyli patologię zwaną Tauron o tym nie wiedzą. Musieli czytać inne książki.

Efekty, jak przewidział Mr. Smith, są opłakane:

Żadna inna firma na rynku, która musi borykać się z konkurencją, nie mogłaby sobie pozwolić na taką bzdurę, jak zablokowanie swoich serwisów internetowych na dwa i pół tygodnia (uchwycony powyżej na zrzutce okres serwisowy faktycznie trwa od piątku, 31 marca!).

Może sobie pozwolić na to tylko taki chory monopolistyczny twór, jak Tauron.

Każda normalna firma musi płacić grube pieniądze swoim informatykom, by tym chciało się zarywać nocki i weekendy, by przeprowadzać aktualizacje serwisów w nocy z soboty na niedzielę (minimalne obciążenie serwerów).

Tauron ma kompletnie wyjebane na swoich użytkowników, na konkurencję (która nie istnieje), na zasady nowoczesnej gospodarki (sformułowane 250 lat temu) i generalnie na wszystko. Chora oraz bardzo niebezpieczna dla gospodarki pozycja monopolisty daje mu taką możliwość.

Brawo, Pisiory, brawo! To pewnie też wina Tuska.

Jeśli dane pole nie może zawierać spacji (bo powinno zawierać tylko numer), a użytkownik je tam wprowadzi, to się je... usuwa, prawda?

Lepiej bowiem (i to o niebo), z punktu widzenia UX, dyskretnie usunąć znaki, których nie chcemy, niż strzelać do użytkownika jakimiś irytującymi komunikatami o błędach i zmuszać go do zrobienia czegokolwiek (czego nie musi robić, bo formularz jest w stanie z palcem w d... zrobić to samemu).

Otóż... nie!

…weiterlesen Mój Tauron i spacje"

...czyli bajka o tym, jak PiSbollah NIE wspiera elektromobilności.

W normalnych krajach Unii Europejskiej obowiązuje zasada prosta, jak konstrukcja cepa: "Masz zeroemisyjnego elektryka = jeździsz po autostradach za darmo". Amen, prościej się nie da. Zawsze i bez ograniczeń. Elektryk = darmowe autostrady.

W PiSolandii nie ma na to szans, bo e-Toll jest jednym z (wielu!) mechanizmów finansowania PiSowskiego rozdawnictwa. W naszym kraju potrzeba więc nazbierać wielu sponsorów (w tym konkretnym przypadku: EV Klub Polska, Autopay, Wallbox oraz partnerów kampanii elektromobilni.pl), żeby za ich pieniądze zaoferować właścicielom elektryków... dwa wakacyjne miesiące i pięć przejazdów.

Ale okazuje się, że to dopiero szczyt góry fuckupów...

…weiterlesen e-Toll dla właścicieli elektryków…"

Jeśli chodzi o programowanie fundamentalnych mechanizmów bezpieczeństwa to portal.gov.pl tworzyły takie totalne jemioły, że system wykłada się zupełnie na tak fundamentalnym scenariuszu, jak nieważność klucza sesji:

Zamiast przechwycić tę sytuację i przekierować użytkownika do ekranu logowania, rzuca się mu w twarz taki idiotyczny komunikat jak powyżej. Mało tego, nie ma nawet właściwego mapowania do odpowiedniego widoku, więc użytkownik dostaje żura wyplutego bezpośrednio z bebechów serwera.

Jestem przekonany, że sześćdziesięcioletnia "Pani Dziunia" z pewnością będzie wiedziała, co powinna zrobić, gdy zobaczy coś takiego następnym razem.

Ktoś coś mówił, że za rządów PiS nie będzie patologii (jaka rzekomo była za rządów PO), jeśli chodzi o dostęp do publicznej opieki medycznej? Ktoś obiecywał, że czasy, gdy na lekarza specjalistę czekało się miesiącami lub latami na zawsze odeszły w niepamięć?

Okazuje się bowiem, że w Chorzowie, w Bytomiu lub Czeladzi (i pewnie w setkach innych miast) niewiele się zmieniło i lekarza specjalistę nadal czeka się... dziesięć lat!

No, cóż... kłamali!

Leniom z Librusa nie chciało się nawet ogarnąć tak banalnej rzeczy, jak prawidłowe wyświetlanie daty w tygodniu przejścia jednego miesiąca w drugi.

W efekcie wychodzą takie oto brednie:

Pięknie, k...wa, pięknie! (wymyśl zdanie, z dwukrotnie występującym wyrazem "pięknie")

Nieutuleni w żalu spieszymy donieść, że również w GUS pracują arcymatoły, którym nikt w szkole podstawowej nie powiedział, że nie ma godziny 24:00!

Nie ma! Jest 23:59, a po niej następuje nieubłaganie godzina 00:00! I tak już od zarania świata... I tak ...rwa do ...bania.

Krążą niepotwierdzone plotki (źródła nie zdradzę!), że podobno Prezes Kaczyński ma taki zegarek, który pokazuje godzinę 24:00. Niestety, widziała go tylko jego mamusia (i kot, oczywiście!), bo chowa go na noc w skarpetce.

...rwa, rządzą nami matoły!

Kolejny piękny przykład, jak pieniądze podatników wydawane są na rządowe systemy informatyczne, tworzone przez nieuków i beztalencia.

No, bo jak inaczej nazwać twórców systemu, który sypie się od ekranu logowania?

A to tylko czubek góry lodowej. Bo jak już uda ci się zalogować, to za drzwiami czeka kolejne ogromne stado błędów.

Cytat z Autokącika:

Można też rozliczać się co miesiąc podając odczyt licznika. Kosztuje to chyba 6zł/miesiąc.

Jednak hitem jest fakt, że "inteligentny" licznik jest widoczny w ich systemie, można się zalogować na stronie Tauronu i będzie widać na bieżąco wskazania licznika. Ale nie można mieć automatycznego rozliczania co miesiąc.

Więc co miesiąc 1-go loguję się na stronę TAURONU i w jednym miejscu odczytuję stan licznika, w drugim go podaję i oni na tej podstawie wystawiają FV. Ot, XXIw

Dla mnie hitem -- i to od wielu już lat -- jest informacja z końca pierwszej linijki cytatu powyżej. Fakt, że robiąc coś zamiast Taurona (odczytując samodzielnie licznik), czyli zaoszczędzając kosztów Tauronowi (wszak nie płaci on dzięki temu za armię odczytujących stany liczników) jestem zmuszony, by jeszcze za to zapłacić. To jest paranoja na skalę XXI wieku w Tauron.

Podpisywanie dokumentu przy pomocy Profilu Zaufanego z jakiegoś powodu wymaga, by zalogować się dwukrotnie:

  • wejście na stronę CEIDG,
  • wybranie "Złóż wniosek CEIDG",
  • kliknięcie "Zaloguj" i pierwsze zalogowanie się,
  • wybranie "Zmień dane", wypełnienie formularza i wysłanie go,
  • wybranie "Podpisz wniosek" i drugie zalogowanie się.

Tylko czemu przy każdym logowaniu resetowany jest licznik haseł jednorazowych?

…weiterlesen Portal profil.gov.pl = dwa razy jeden"

Jeśli korzystasz z funkcjonalności "Messages for web" (umożliwia zarządzanie SMSami z telefonu z systemem Android poprzez przeglądarkę WWW na twoim komputerze) to każdy wysłany i odebrany adres internetowy jest uzupełniany o jakiś obrazek pobrany spod danego adresu.

Jeśli wyślesz SMSem adres strony logowania do Portalu LIBRUS Synergia to zobaczysz fotkę...

...komputera gamingowego.

…weiterlesen Gamingowy Librus.pl"

...i zaraz za pierwszym zakrętem przypieprzył w ścianę! Premiera w iście hollywoodzkim stylu. Nowy portal bez danych i z połową funkcjonalności nie działającą lub przekierowującą do starego portalu!

Uruchamiasz nowy portal dla swoich obecnych klientów, w miejsce starego. Co jest najważniejszym elementem takiej zmiany? Oczywiście... przeniesienie danych! W Tauronie czytali inne książki i byli na innych kursach.

Więc wymyślili, że będzie zajebiście odpalić nowy portal, goły jak święty turecki.

…weiterlesen Mój Tauron ruszył z kopyta…"

RODO z nami od równo dwóch tygodni, ale w OSOZ się jeszcze nie obudzili!

OSOZ nadal zmusza użytkowników to akceptacji faktu otrzymywania gówna mailowego pomimo tego, że ustawa RODO wyraźnie zabrania takich praktyk!

Polski szpital za najważniejszą (o swoich oddziałach) uważa informację, że jego pacjenci "mają zapewnioną opiekę duszpasterską oraz możliwość korzystania z Kaplicy Szpitalnej" (pies wie, czemu wypisanej z dużych liter, przecież to nie nazwa własna!)...

Chyba strach się bać!

Mimo wszystko udając się do... szpitala pacjent raczej za najważniejsze uważa zapewnienie opieki lekarskiej i możliwość skorzystania z aparatury medycznej.

Jeśli idącemu do szpitala mówimy, że ma dostęp do księdza i kaplicy to raczej pozytywnie go do zabiegu nie nastawiamy, czyż nie?

Ta wspaniała firma, której nazwy bezpiecznie nie wymieniać, a która wzięła te miliardy na informatyzację ZUS najprawdopodobniej przespała dość znaczący fakt, że Flash umarł i jest już w IT historią, żeby nie powiedzieć starożytnością.

Jeśli nie masz zainstalowanego Flasha lub twoja przeglądarka go nie wspiera to niestety, z Wirtualnego Doradcy ZUS nie skorzystasz.

…weiterlesen Umarł Flash, niech żyje… ZUS?"

Usługa "Paczka w Ruchu" okazała się być dla mnie osobiście jednym wielkim gównem, kolejnym szalonym pomysłem pocztowym. Dlatego do tej pory skorzystałem z ich usług tylko "dwa" razy: pierwszy i ostatni.

Przeboje znajomego na tym polu zdają się potwierdzać moją teorię.

Paczka znajomego potrzebowała pięciu dni roboczych od faktycznego wysłania przez sprzedawcę na dotarcie do punktu docelowego. Usługodawca nie potrafił udzielić sensownej odpowiedzi na pytanie, dlaczego.

A co najzabawniejsze -- paczka dotarła do zupełnie innego punktu niż wybrany!

…weiterlesen Paczka w Ruchu, czyli kolejny fuckup pocztowy…"

Czy wymagam od życia wiele? Po prostu chciałem załatwić sprawę przez Internet. Chciałem wysłać pismo do jednego z urzędów i załączyć do niego załącznik.

Poległem na tym zupełnie! Okazało się, że:

  • kretyn projektujący dodawanie załączników zaprojektował to na dziewięć kroków i trzy różne okna dialogowe (dodanie jednego pliku -- sześćdziesiąt sekund!),
  • do dodawania załączników służą dwa różne klawisze, a nikt nie wie, czym one się różnią,
  • rozwiązanie to nie działa (nie zawsze działa).

Postanowiłem zgłosić problem do service desku ePUAP2. I tu poległem ponownie.

…weiterlesen Komunikacja XXI wieku w ePUAP2"

5

Chyba każdy z nas dobrze wie, że pieniądze wydane na informatyzację w którejkolwiek z agend lub organizacji rządowych, samorządowych lub budżetowych są pieniędzmi zmarnowanymi, a na kontraktach rządowych gigantyczną kapustę zbijają korporacje produkując w zamian za to nie mniej gigantyczne gówno.

Ale żeby udostępniać platformę do załatwiania spraw obywatelskich przez Internet, która nie umożliwia dodawania załączników to już chyba lekka przesada...

Próba dodania załączników w do tworzonej wiadomości w ePUAP2 po prostu mnie pokonało! Odpowiedź z ePUAP2 dorżnęła mnie!

…weiterlesen W ePUAP2 dodwanie załączników ciągle na Javie…"