Przeskocz do treści

Microsoft wydał "nowe" formaty zapisu plików (DOCX, XLSX itd.) dwanaście lat temu (w 2007 roku). I od tego czasu Microsoft Polska nie był w stanie zaadresować problemu nieprawidłowo wyświetlanych polskich znaków zapisanych w makrach (polskie znaki zapisane w arkuszu lub w formule wyświetlane są prawidłowo):

Problem zidentyfikowałem po raz pierwszy w 2011 roku. Używałem wtedy Office 2017 i 2010. Ponieważ pojawił się jednorazowo na krótko (używałem angielskiej wersji Office tylko podczas delegacji zagranicznej), więc go zignorowałem.

Zakładałem, że jest to jednak problem tych wersji i że wreszcie ktoś w Microsoft Polska ruszy zad, żeby problem zidentyfikować i rozwiązać.

Gdy w 2015 roku zacząłem pracować na Office 2013 i zobaczyłem, że problem nadal istnieje, poczułem się lekko nieswojo.

Ale gdy niedawno przeszedłem na najnowszą (i de facto ostatnią -- mają od tej pory wydawać tylko łaty podobno) wersję Office 365 i okazało się, że problem nadal nie jest rozwiązany, po dwunastu latach, to już się poważnie załamałem.

3

Microsoft wie lepiej, gdzie chcesz zapisywać swoje załączniki z poczty otrzymanej w Outlook. Jest tam świetnie przekonany o swojej nieomylności, że zmiana domyślnego folderu zapisu załączników jest... niemożliwa!

Cytat z pomocy dla Outlook:

Jak zmienić domyślne miejsce zapisywania załączników? Załączniki są zapisywane domyślnie w Twoim folderze Dokumenty. W programie Outlook nie ma ustawienia, które pozwoliłoby to zmienić.

Nóż się w kieszeni otwiera!

Wszyscy znamy Microsoftowe kretynizmy w OneDrive, polegające na przykład na ciągłym tworzeniu folderu Dokumenty za każdym razem użytkownik go usunie. To klimaty z których Microsoft i OneDrive słyną na całym świecie.

Okazuje się, że może być jeszcze bardziej gorąco. Oto prawdopodobnie największy fuckup jaki można znaleźć w OneDrive...

Czytaj dalej... "Prawdopodobnie największy fuckup w OneDrive!"

Windows Defender dla systemu Windows 10 zaskakuje tłumaczeniem komunikatu po aktualizacji oprogramowania:

Co nowego w apl. Windows Defender
Bezpł. oprogr. antywir. zalec. przez Microsoft.

Tak to jest, kiedy debile biorą się za tłumaczenie.

Czytaj dalej... "Windows Defender: Polska język, łatwa język…"

Choć sam system Windows 10 jest produktem godnym polecenia (zwłaszcza, że ciągle dostępny za darmo) to liczba opcji, możliwości i sposobów, na jakie Microsoft chce śledzić nas i to, co robimy przy pomocy najnowszej wersji Windows zasługuje na miano "Złotego Fuckupu Roku 2015"! Ponieważ gromów z tego tytułu posypało się już pod adresem Microsoftu wystarczająco dużo, więc żeby nie męczyć kota, skupimy się wyłącznie na tym, jak maksymalnie mocno i skutecznie utrudnić Microsoftowi śledzenie naszych działań w Windows 10.

Czytaj dalej... "Zabezpieczamy Windows przed… Microsoftem!"

W pewnym momencie u większości z nas pojawiają się dane, których utrata może poważnie zaboleć. I wówczas pojawia się temat tworzenia kopii zapasowej. I wtedy pojawia się hasło "Narzędzie do tworzenia kopii zapasowej w Windows 7". Bo wszyscy kochamy i używamy Windows i wszyscy wolimy darmowe rozwiązania od płatnych. Co z tego, że do dupy. Ważne, że za darmo.

Trzy zdania, trzy razy pojawił się zwrot "pojawia się". Celowo. Żeby wprowadzić w nastrój kolejnego steku kretynizmów w stylu Microsoft!

Czytaj dalej... "Kopia bezpieczeństwa Windows. 7 grzechów głównych!"

Skype jest klientem peer-to-peer! Nie przechowuje wiadomości z chata na żadnym serwerze.

Efekty? Proszę, o to przykład:

  1. 21 grudnia o 15:30 kolega zapytał o coś na Skype.
  2. Obaj mieliśmy kompy włączone, choć mnie przy moim nie było, ale wiadomość dostałem. Nim wróciłem i mu mogłem odpisać (teraz) wylogował się.
  3. Odpisałem mu od razu, ale wiadomości już nie otrzymał, bo jest off-line.
  4. Za chwilę wyloguję się i pójdę na urlop trwający do poniedziałku, 27 grudnia (pięć dni).
  5. Jutro (22 grudnia) pojawi się on w pracy i zaloguje do Skype'a, nie dostanie mojej odpowiedzi aż do poniedziałku. Dopóki ja się nie zaloguję.
  6. Prawdopodobnie zdarzy się tak, że weźmie on sobie urlop na okres między świętami, a Sylwestrem, czyli od 27 do 31 grudnia.
  7. Mimo, że ja cały ten czas będę się logował do Skype, on wiadomości z 20 grudnia nie odbierze, bo będzie off-line.
  8. Na pewno wiadomość odbierze dopiero wtedy, gdy będziemy razem on line, czyli... w poniedziałek, 3 stycznia...

W XXI wieku, w dobie komputerów i komórek, wiadomość wysłana przez jeden z najpopularniejszych komunikatorów internetowych dotrze... w 12 dni po wysłaniu!

A mowa tu o programie, który według Wikipedii ma ponad 650 milionów ludzi! Mają ponad pół miliarda użytkowników i do dziś nie opracowali mechanizmu przechowywania wiadomości na serwerze! Czy ktoś jeszcze potrzebuje dowodu na to, że Skype to gigantyczne gówno?

Ja pierdylam! Mamy:

  • XXI wiek,
  • szybki Internet szerokopasmowy nawet w kiblu

a oni podają czas pobierania wersji instalacyjnej Microsoft .NET Framework 4 dla połączenia... modemowego (telefonicznego).

No, jak Microsoft coś pierdzielnie to tylko nogi unieść i wyć.