Przeskocz do treści

W ePUAP2 dodwanie załączników ciągle na Javie…

Chyba każdy z nas dobrze wie, że pieniądze wydane na informatyzację w którejkolwiek z agend lub organizacji rządowych, samorządowych lub budżetowych są pieniędzmi zmarnowanymi, a na kontraktach rządowych gigantyczną kapustę zbijają korporacje produkując w zamian za to nie mniej gigantyczne gówno.

Ale żeby udostępniać platformę do załatwiania spraw obywatelskich przez Internet, która nie umożliwia dodawania załączników to już chyba lekka przesada...

Próba dodania załączników w do tworzonej wiadomości w ePUAP2 po prostu mnie pokonało! Odpowiedź z ePUAP2 dorżnęła mnie!

Preludium dramatu

Wykonane kroki (opisane w zgłoszeniu do ePUAP2):

  1. Klikam Wybierz załącznik.
  2. Otwiera się okno "Wybierz załącznik" z tekstem "Brak elementów do wyświetlenia".
  3. Klikam + Dodaj plik z dysku.
  4. Otwiera się okno "Dodaj plik z dysku".
  5. Klikam Dodaj plik. Wybieram plik dwuklikając na nim.
  6. W oknie "Dodaj plik z dysku" widzę komunikat "Plik został zapisany na serwerze".
  7. Klikam Zamknij.
  8. W oknie "Wybierz załącznik"... ponownie widzę "Brak elementów do wyświetlenia" (???).
  9. Klikam Zamknij po raz drugi. Wracam do wniosku. Załącznik nie zostaje dodany.

Oto zrzutka ilustrująca problem:

O ergonomii powyższego rozwiązania w ogóle nie będę pisał. Czy raczej powiem krótko: trzeba mieć mocno nasrane we łbie, żeby zaprojektować mechanizm dodawania załączników do wiadomości rozpisany na trzy (!) okna i dziewięć (!) kroków!

Który to mechanizm ponadto... nie działa!

Alternatywne rozwiązanie?

Poniżej klawisza Wybierz załącznik znalazłem drugi -- Dodaj załącznik. Konia z rzędem temu, kto zgadnie, czym różnią się te dwa klawisze. Ale to w sumie nieistotne, bo ten drugi klawisz też nie działa!

Pierwsze kliknięcie nie daje żadnego efektu. Drugie kliknięcie natomiast wyświetla...

Poczułem się pokonany. Postanowiłem spytać, jak dodać załącznik do sprawy?

Odpowiedź z ePUAP2...

...można streścić śpiewając "A wszystko to... bo Ciebie kocham!". Nie, nie, nie...

A wszystko to, bo dziadowski ePUAP do dziś używa Javy do przesyłania plików, która przecież nie działa od 2015 roku w przeglądarce Chrome (ani w Edge). Mimo, że od lat dostępne są dużo lżejsze i działające we wszystkich przeglądarkach rozwiązania do przesyłania plików na serwer, oparte o JavaScript.

Najpopularniejsza przeglądarka internetowa na świecie (Google Chrome) dwa lata temu wycofała wsparcie dla (uznanego za niebezpieczne!) rozwiązania, z którego nadal korzysta ePUAP2. Druga (Microsoft Edge), jedna z nowocześniejszych, nie wspiera go od początku.

Skoro najpopularniejsza, to znaczy, że... większa część użytkowników Internetu nie ma możliwości skorzystania z tego systemu rządowego. Czy -- aby być dokładnym -- nie ma możliwości pełnego wykorzystania go. Może załatwiać sprawy przez Internet ale do pism i wniosków nie może załączać załączników.

Co na to Konstytucja, definicja demokracji i hasła takie jak "równość w narodzie"?

Oto oryginalna odpowiedź otrzymana z ePUAP2 (oczywiście Kopy-Past z jakiegoś podręcznika dla operatorów service desk):

Szanowny Użytkowniku

prosimy o:
- wyczyszczenie pamięci podręcznej i ciasteczek przeglądarki oraz o ponowną próbę
- wykonanie akcji korzystając z innej przeglądarki internetowej/sesji prywatnej- Przeglądarka Chrome nie obsługuje wtyczki Java od 1 września 2015r. Przeglądarka Edge także nie posiada takiej możliwości.
- załączenie do zgłoszenia zrzutów ekranu ukazujących błędne działanie aplikacji / komunikaty błędu z widoczną na pasku systemowym datą/godziną > > wystąpienia i paskiem adresu (zapisane w plikach graficznych np. JPG)
- podanie pełnej nazwy formularza
- podanie ID użytkownika/podmiotu
- o zamieszczenie informacji na temat wersji przeglądarki internetowej, Java i systemu operacyjnego

Z wyrazami szacunku
Zespół Service Desk

Klasyczna, polska, informatyczno-urzędnicza masakra. Po co używać nowoczesnych rozwiązań skoro można z uporem maniaka korzystać z rozwiązania wycofanego w najpopularniejszej przeglądarce dwa lata temu?

Po co udostępniać narzędzie dla większości / wszystkich Polaków, skoro można znacznie organiczyć ich ilość stosując przestarzałe rozwiązania.

Zostaw komentarz

Ta strona jest obecnie w trakcie importu. Przenoszę posty z innych źródeł. Różne dziwne rzeczy mogą się tu dziać, dopóki ten proces się nie zakończy (a ta informacja nie zostanie usunięta). Dziękuję za zrozumienie.

Trwa import wpisów...