Przeskocz do treści

Cytat z Autokącika:

Można też rozliczać się co miesiąc podając odczyt licznika. Kosztuje to chyba 6zł/miesiąc.

Jednak hitem jest fakt, że "inteligentny" licznik jest widoczny w ich systemie, można się zalogować na stronie Tauronu i będzie widać na bieżąco wskazania licznika. Ale nie można mieć automatycznego rozliczania co miesiąc.

Więc co miesiąc 1-go loguję się na stronę TAURONU i w jednym miejscu odczytuję stan licznika, w drugim go podaję i oni na tej podstawie wystawiają FV. Ot, XXIw

Dla mnie hitem -- i to od wielu już lat -- jest informacja z końca pierwszej linijki cytatu powyżej. Fakt, że robiąc coś zamiast Taurona (odczytując samodzielnie licznik), czyli zaoszczędzając kosztów Tauronowi (wszak nie płaci on dzięki temu za armię odczytujących stany liczników) jestem zmuszony, by jeszcze za to zapłacić. To jest paranoja na skalę XXI wieku w Tauron.

Jeśli korzystasz z funkcjonalności "Messages for web" (umożliwia zarządzanie SMSami z telefonu z systemem Android poprzez przeglądarkę WWW na twoim komputerze) to każdy wysłany i odebrany adres internetowy jest uzupełniany o jakiś obrazek pobrany spod danego adresu.

Jeśli wyślesz SMSem adres strony logowania do Portalu LIBRUS Synergia to zobaczysz fotkę...

...komputera gamingowego.

Czytaj dalej... "Gamingowy Librus.pl"

...kolejna ofiara koronawirusa w Polsce?

Pierwszy dzień nauki on-line w Polsce wystartował dla połowy szkół z zupełnym falstartem. System Librus wykorzystywany w tej części placówek wywalił się zupełnie. Nie da się nawet zalogować, nie wspominając już o czytaniu wiadomości:

Najgorsze, co mogło przytrafić się polskiej szkole -- Librus
Czytaj dalej... "Librus zmarł…"

Po dłuższej chwili przerwy próbujesz wysłać wiadomość do lekarza i widzisz...

Po zamknięciu obu komunikatów (w dwóch językach?) nic się nie dzieje:

  • wiadomość się nie wysyła,
  • nie następuje automatyczne wylogowanie,
  • strona się nie odświeża, ani nie zmienia się jej treść.

Epidemia, epidemią... Ale naprawdę musicie rozważyć w Medicover zmianę zespołu IT lub dostawcy usług informatycznych do Waszego portalu!

Jeśli ktoś wpadnie na pomysł, żeby wszystkie odcinki wszystkich swoich seriali wrzucić do jednego folderu na Chomikuj.pl...

Chomik się przekręcił...

...to takiej sytuacji nie przewidzieli nawet twórcy tego serwisu. I w efekcie licznik objętości folderu... zaczyna liczyć od tyłu! :>

Niektórzy mają zegary dobowe, które potrafią dokręcić się do dwudziestej piątej lub dwudziestej szóstej godziny... Tapatalk ma plugin do ładowania fotografii, który na niektórych forach dyskusyjnych potrafi dokręcić się do...

...no w każdym razie gdzieś przy 900% obrazek udało się wreszcie załadować! :>

O2.pl od lat słynie z organizowania bezsensownych, źle działających i nikomu niepotrzebnych quizów. Dziś okazało się, że mają oni ponadto jeszcze jeden problem... dwa plus dwa nie zawsze daje im cztery...

Czytaj dalej... "Quizy w O2.pl, czyli jak 70% staje się 40%"

Onet dalej na fali. Tym razem jednak mocno grubiej (choć ciągle ociera się o temat prokuratury), bo mamy tu do czynienia z propagowaniem przestępstwa, czy wręcz świadomym współudziałem w przestępstwie. Czyli czymś, co w tym wesołym kraju zagrożone jest karą więzienia.

Wiadomo, że rynek reklamy internetowej od lat upada, a zyski z niego są tak znikome, że z trudem wystarczają (lub nawet nie wystarczają) na finansowanie kosztów bieżącej działalności (czyt. płacenie po 1800 zł netto pismakom za pisanie kretyńskich artykułów). Ale czy to od razu ma oznaczać zgodę na reklamowanie działalności przestępczej?

Czytaj dalej... "Onet i reklamy przestępców"

"Błyskotliwość" autorów Onetu w ich artykułach o zatrzymaniach i aresztowaniach:

Wymogi prokuratury spełnione? Spełnione! Kretynizm wygląda z każdego kąta?

Nie, no dobra, spoko... czepialstwo, przecież! Lech Wałęsa mógł mieć córkę, która wyszła za mąż za Jana Wymiękającego i powiła syna, Dominika Wymiękającego. Przecież wcale nie ma żadnej pewności, że Dominik W., wnuk Lecha Wałęsy, ma również na nazwisko Wałęsa, prawda?

Wczoraj przez cały dzień GoldenLine rozsyłał mailing, w którym chwalił się jakie to fenomenalne zmiany wprowadził w profilach pracodawców. Niestety, dla niektórych pracodawców (np. dla Uniwersytetu Śląskiego) coś im kapkę nie wyszło! :>

Parafrazując słynne powiedzenie Marszałka, strona Muzeum Górnictwa ładna (na kolana nie rzuca!), ale programiści totalnie do dupy! O SQL Injections nie słyszeli...

Nóż się w kieszeni otwiera, bo takiego przypadku jeszcze nie było. Mimo, że o SQL Injections trąbi się od dwudziestu lat, to ciągle są strony podatne na ten rodzaj ataku. Ale, żeby... zapytanie SQL wstawiać do wygenerowanego e-maila?

To może od razu, niech w stopce wysyłają całą strukturę ich bazy danych. Żeby się chłopaki przygotowujące włam napocić nie musieli...

Chciał dodać odnośnik do artykułu, a kazali mi aplikować o pracę! :>

Tak to jest, gdy Google / automaty / studenty / matoły (niepotrzebne skreślić) tłumaczą teksty dla nawet największych portali na świecie. Bo ich menedżerowie oszczędzają na czym się tylko da, ryzykując ośmieszenie się i niszcząc wizerunek.

Tak to jest, gdy menedżerowie nawet największych korporacji oszczędzają do granic absurdu na działach Q&A, bo przecież takiego babola powinien wychwycić nawet praktykant testowania w pięć minut po zatrudnieniu się!

Tak to jest, gdy przetłumaczy się wyraz "Apply" bez kontekstu, sensu i składu.

Zmiana hasła w O2.pl / Tlen.pl to koszmar!

Wiemy, że polskie portale przeżarte są debilizmami jak boczek tłuszczem. Ale to, co zaprojektowali "miszczowie" w Tlenie to już chyba szczyt wszystkiego.

Nóż się w kieszeni otwiera -- jeśli tak banalną rzecz, jak zmiana hasła, spieprzono tak artystycznie, to co można powiedzieć o ważniejszych funkcjonalnościach poczty?

Czytaj dalej... "Zmieniamy hasło w Tlenie"

2

Na polskim rynku medialnym nie brakuje tandetnych portalików, które w zamian za marne parę groszy z reklam wyświetlają gówno-reklamy obiecujące złote góry, diety-cud i czarodziejską odmianę życia bez ruszenia paluszkiem. Czyli przesłanie mówiące wprost:

Drogi czytelniku... wiemy, że jesteś kompletnym kretynem i żerujemy na tym.

RMF24 to portal-dno, który należy do tej grupy, ale nawet coś takiego wynosi na nowy poziom. Bije pozostałe portale na głowę mechanizmami pozycjonowania takich gówno-reklam.

Czytaj dalej... "RMF24.pl, gówno-reklamy i huragan w Portoryko"