Przeskocz do treści

Tym razem, dla odmiany, warto sparafrazować nieśmiertelny hit Raya Charlesa, "Hit the road Jack". Tym razem w chumorzastym tonie, bo spece od lat spierają się, czy ograniczenie wielkości załącznika w Gmail do 25 MB jest fuckupem, czy może przemyślaną polityką Google.

Co ma wspólnego cytowana piosenka, Gmail i powieść Moony Witcher dla dzieci pod tytułem "Dziewczynka z Szóstego Księżyca"?

Ano... jej wersja elektroniczna (e-book) praktycznie "wali w ścianę" limitu ustawionego przez Gmail:

Książka w tej wersji ma -- jak pokazał Gmail -- 25 593 kB. Należy zakładać, że Gmail stosuje standardową notację (1 kB = 1024 B itd.), nie zaś oszustwo marketingowe producentów pendrive'ów (1 kB = 1000 B).

25 593 kB podzielone przez 1024 daje nam... 24,9932 MB. Dość blisko granicy! :)

W przypadku RMF24.pl warto by chyba sparafrazować hit Queen i zaśpiewać, że "too much like (Facebook) will kill you". Bo niedziałający / źle osadzony skrypt Facebooka od wielu już dni zasłania fragment leadu każdego artykułu na portalu:

Czy "zabija" jest tu właściwym słowem? Zdecydowanie! Skoro badania pokazują, że na podstawie treści wprowadzenia / wstępniaka ponad 90% czytelników podejmuje decyzję, czy w ogóle czytać (słuchać, oglądać) dalej.

RMF24.pl ma dodatkowo pecha, bo paskudny prostokąt w przypadku większości artykułów zasłania najistotniejsze elementy leada -- wartości liczbowe (jak powyżej), kluczowe słowo (od którego zależy kontekst całego zdania) itd.