Przeskocz do treści

Dzień po dniu, fuckup za fuckupem. Tym razem składanie zleceń i dyspozycji oraz wysyłanie wniosków do PKO BP przez iPKO:

  1. W PKO BP do składania w/w służy odrębny serwis. Bóg jeden raczy wiedzieć, dlaczego tak prostej funkcjonalności, jak wysyłanie wniosków nie dało się zintegrować z iPKO?
  2. Mimo, że jest to odrębny serwis, nie otwiera się w osobnej zakładce, tylko w głównej, zastępując iPKO.
  3. Z powodów znanych tylko matołom w PKO BP następuje automatyczne wylogowanie z iPKO! Przy próbie powrotu (jest nawet stosowny odnośnik do tego) lub otwarcia iPKO w nowej zakładce (np. po to, żeby coś sprawdzić) konieczne jest ponowne logowanie się.

A najlepsze na końcu. Bo jeśli w trakcie wysyłania wniosku skończy Ci się sesja to...

Czytaj dalej... "Składanie dyspozycji w iPKO"

Ustawa RODO mówi wyraźnie, że nie można od użytkownika żądać domyślnie zgody na przetwarzanie danych (wszelkie tego typu zgody muszą być domyślnie ustawione na fałsz), a użytkownik w związku z wyrażeniem braku zgody na w/w nie może być zmuszany do wykonywania czegokolwiek.

iPKO ma to słodko w dupie i zmusza użytkownika do przełączenia trzech pól ze zgodami marketingowymi z Wybierz na Nie:

Insza inszość, że ktoś w tym śmiesznym banku naprawdę musiał zamienić się z dupą na łeb, żeby żądać powyższego od klientów przy każdym wysyłaniu wniosku lub pytania przez formularz kontaktowy iPKO.

Pytacie, jak to możliwe? Ano odpowiedź jest prosta!

Czytaj dalej... "iPKO ma w dupie RODO"

...lub raczej zaprzecza sam sobie:

Raz przelew jest wewnętrzny, a raz zewnętrzny. Raz potrwa kilka sekund, innym razem -- do najbliższego dnia roboczego (w skrajnym przypadku -- początek weekendu -- "kilka sekund" równa się więc "sto siedemdziesiąt kilka tysięcy sekund"). Tylko opłata za przelew się zgadza... na szczęście!

Nie ma to jak na jednym ekranie podawać dwie wzajemnie sprzeczne informacje.

Bank Millennium uruchomił i operuje jeden z najnowocześniejszych systemów transakcyjnych w Polsce. System jest nie tylko przejrzysty (nie jest designerskim żartem adresowanym do gimbazy -- patrz system transakcyjny mBanku) i intuicyjny w obsłudze ale również działa wyjątkowo szybko.

Niestety, występują w nim co najmniej dwa grube fuckupy, tak grube, jakie zwykliśmy spotykać 10-15 lat temu, a dziś już raczej nikt o nich nie pamięta (poza klientami Banku Millennium), a na pewno -- nie powinien pamiętać.

Czytaj dalej... "Największe fuckupy w Millenecie"

W mBanku wprowadzono możliwość zamówienia potwierdzenia wykonania przelewu (na e-mail).

Możesz takie zamówienie złożyć w momencie wykonywania przelewu (zaznaczając odpowiednie pole w formularzu dyspozycji przelewu), a e-mail z potwierdzeniem otrzymasz po wykonaniu przelewu.

Jest to wygodne rozwiązanie, bo przelewy poza mBank są zwykle księgowane następnego dnia (lub jeszcze później, jeśli zlecone w weekend). Nie trzeba więc sprawdzać co jakiś czas czy się wykonał, aby wydrukować potwierdzenie (woda dla rodziców, żłobek). Potwierdzenie samo przyjdzie na e-mail, gotowe do wydrukowania.

Szkoda tylko, że mBank rozwija się z prędkością ślimaka na emeryturze, więc potrzebował dziesięciu lat (!!!) swojego istnienia, by udostępnić tak oczywistą funkcjonalność. No, ale jeśli ktoś jest klientem tego banku od "prawie samego początku", jak ja, to jest już przyzwyczajony do tego, że najprostsze i najbardziej oczywiste rozwiązania potrzebują lat zanim zostaną wdrożone. Co jest w moim przypadku jednym z najważniejszych argumentów za zmianą tego banku na inny w najbliższej przyszłości...

Ta strona jest obecnie w trakcie importu. Przenoszę posty z innych źródeł. Różne dziwne rzeczy mogą się tu dziać, dopóki ten proces się nie zakończy (a ta informacja nie zostanie usunięta). Dziękuję za zrozumienie.

Trwa import wpisów...