Przeskocz do treści

Cytat z Autokącika:

Można też rozliczać się co miesiąc podając odczyt licznika. Kosztuje to chyba 6zł/miesiąc.

Jednak hitem jest fakt, że "inteligentny" licznik jest widoczny w ich systemie, można się zalogować na stronie Tauronu i będzie widać na bieżąco wskazania licznika. Ale nie można mieć automatycznego rozliczania co miesiąc.

Więc co miesiąc 1-go loguję się na stronę TAURONU i w jednym miejscu odczytuję stan licznika, w drugim go podaję i oni na tej podstawie wystawiają FV. Ot, XXIw

Dla mnie hitem -- i to od wielu już lat -- jest informacja z końca pierwszej linijki cytatu powyżej. Fakt, że robiąc coś zamiast Taurona (odczytując samodzielnie licznik), czyli zaoszczędzając kosztów Tauronowi (wszak nie płaci on dzięki temu za armię odczytujących stany liczników) jestem zmuszony, by jeszcze za to zapłacić. To jest paranoja na skalę XXI wieku w Tauron.

2

Burak sezonu, jeśli nie roku! Tak wygląda trasa tramwaju non-stop, pomiędzy jednym przystankiem a drugim, w mojej okolicy wg. Google Maps:

Wygląda na to, że Google Maps nie ma wprowadzonych tras / linii tramwajowych i po prostu "zgaduje" przebieg linii / trasy, wyszukując najbliższe tory na mapie. Najwyraźniej nie potrafi też odróżnić torów tramwajowych od kolejowych.

Czytaj dalej... "Tory i trasy tramwajowe w Google Maps"

Podpisywanie dokumentu przy pomocy Profilu Zaufanego z jakiegoś powodu wymaga, by zalogować się dwukrotnie:

  • wejście na stronę CEIDG,
  • wybranie "Złóż wniosek CEIDG",
  • kliknięcie "Zaloguj" i pierwsze zalogowanie się,
  • wybranie "Zmień dane", wypełnienie formularza i wysłanie go,
  • wybranie "Podpisz wniosek" i drugie zalogowanie się.

Tylko czemu przy każdym logowaniu resetowany jest licznik haseł jednorazowych?

Czytaj dalej... "Portal profil.gov.pl = dwa razy jeden"

Jeśli korzystasz z funkcjonalności "Messages for web" (umożliwia zarządzanie SMSami z telefonu z systemem Android poprzez przeglądarkę WWW na twoim komputerze) to każdy wysłany i odebrany adres internetowy jest uzupełniany o jakiś obrazek pobrany spod danego adresu.

Jeśli wyślesz SMSem adres strony logowania do Portalu LIBRUS Synergia to zobaczysz fotkę...

...komputera gamingowego.

Czytaj dalej... "Gamingowy Librus.pl"

W tych niepewnych, opartych na prawie pełnej izolacji czasach przyszło nam dotknąć na poważnie tematu zdalnej edukacji. Zwłaszcza (w moim przypadku) na poziomie akademickim. Nie jest wcale zaskoczeniem, że również kawałek tego tortu chciałyby urwać korporacje.

Traf chciał, że kazano korzystać mi z czegoś, co się zwie "eduPortal by Asseco".

Wielkie korporacje przyzwyczaiły nas, że sprzedają przeciętny, niczym nie wybijający się soft, za 20-50 razy wyższą cenę, niż zrobiłaby to mała firma, bo kroją kupony od marki wyrabianej latami.

Ciągle jednak rzadko zdarza się, że sprzedaje się przy tej okazji niedziałające gówno. Asseco zdaje się być pionierem w tym nowym podejściu do rynku.

Czytaj dalej... "Na złe czasy… korporacja!"

W chwili obecnej nie ma możliwości dodzwonienia się do InPost. Po wybraniu dowolnej opcji, która normalnie kieruje do konsultanta (np. "Pomoc przy paczkomacie") następuję rozłączenie połączenia.

InPostowy chat-bot jednak jeszcze o tym nie wie lub robi dobrą minę do złej gry...

...i dyplomatycznie suszy ząbki do publiczności! :)

...kolejna ofiara koronawirusa w Polsce?

Pierwszy dzień nauki on-line w Polsce wystartował dla połowy szkół z zupełnym falstartem. System Librus wykorzystywany w tej części placówek wywalił się zupełnie. Nie da się nawet zalogować, nie wspominając już o czytaniu wiadomości:

Najgorsze, co mogło przytrafić się polskiej szkole -- Librus
Czytaj dalej... "Librus zmarł…"

W związku z "obecną sytuacją" wszyscy cisną na #zostanwdomu i ograniczenie wychodzenia do naprawdę absolutnie niezbędnych sytuacji. Wszystkie restauracje przestawiają się lub już dawno przestawiły się na dostawę do domu.

Ale nie Uber Eats...

Ci mają wszystko w dupie i otwarcie zachęcają do wychodzenia z domu i odwiedzania restauracji osobiście. Brak słów...

Po dłuższej chwili przerwy próbujesz wysłać wiadomość do lekarza i widzisz...

Po zamknięciu obu komunikatów (w dwóch językach?) nic się nie dzieje:

  • wiadomość się nie wysyła,
  • nie następuje automatyczne wylogowanie,
  • strona się nie odświeża, ani nie zmienia się jej treść.

Epidemia, epidemią... Ale naprawdę musicie rozważyć w Medicover zmianę zespołu IT lub dostawcy usług informatycznych do Waszego portalu!

Jeśli ktoś wpadnie na pomysł, żeby wszystkie odcinki wszystkich swoich seriali wrzucić do jednego folderu na Chomikuj.pl...

Chomik się przekręcił...

...to takiej sytuacji nie przewidzieli nawet twórcy tego serwisu. I w efekcie licznik objętości folderu... zaczyna liczyć od tyłu! :>

Potrzebowałem rozwiązania do rozpoznawania mowy z plików .mp3 nagranych wcześniej. To ważne -- nie mówię tu bowiem o dyktowaniu na bieżąco (do czego w zupełności wystarczy telefon z Androidem i klawiaturą Google).

Przejrzałem klika rozwiązań on-line i off-line i zdecydowałem się na polskie rozwiązanie -- Skrybot. To była największa porażka, jeśli chodzi o temat.

Jeżeli szukasz rozwiązania do takiego właśnie celu -- konwersji plików .mp3 do .txt -- to naszego rodzimego rozwiązania powinieneś unikać, jak ognia! Jego zakup będzie bowiem oznaczał tylko frustrację, zmarnowany czas i pieniądze wyrzucone w błoto!

Czytaj dalej... "Skrybot? Unikaj jak ognia!"

Oto piękny przykład na to, jakie są efekty zatrudniania programistów-studentów i płacenia im mniej niż kasjerce w Lidlu.

I przy okazji -- dramatu z aplikacją Medicover ciąg dalszy...

Do jakiegoś poziomu ignorancji trzeba spaść, żeby zaprogramować w produkcyjnej wersji aplikacji wyświetlanie surowego komunikatu JSON zwróconego z serwera? Zamiast zamaskować go słynnym "Something went wrong, sorry!"?

Na Allegro 4K to obecnie zupełna pikseloza. Prawdziwi Polacy kupują tylko 8K!

Różnica między FullHD a 4K jest trudno zauważalna. Różnicy między 4K a 8K ludzkie oko nie potrafi dojrzeć! Naukowo udowodnione. Ale, co tam... jajogłowi... Głupków na świecie nie brakuje, więc można ich drylować, jak czereśnie.

W krótkich, żołnierskich słowach... Za to, że chce mi się samodzielnie ruszyć dupsko do paczkomatu, a przez to zaoszczędzić: paliwa i pieniędzy InPost oraz spalin środowisku, firma kara mnie kosztem wysyłki droższym o złotówkę.

I jeszcze, jakby tego było mało, w bullshit-marketingu na poziomie propagandy PRLowskiej śmie to nazywać najwygodniejszą opcją! Nóż się w kieszeni otwiera...

Czy raczej pa ukraiński!

Rozumiem, że Ukraińców w Polsce przybywa i w sumie bardzo się z tego cieszę. Ale nie popadajmy w paranoję...

Inwazja Ukraińska dotarła do Google? :>

...jeśli oglądam reklamy po polsku to komunikat o ich zamknięciu też chciałbym widzieć w tym języku!

Medicover to sieć prywatnych placówek medycznych, która powoli wyrasta na lidera rynku. Ciekawie zaprojektowana, w pełni mobilna strona internetowa, nienachalny i niebanalny marketing, duża dostępność lekarzy i krótkie terminy oczekiwania.

To wszystko totalnie szlag trafia w zderzeniu z szarą rzeczywistością ich aplikacji mobilnej. Zastosowane tam rozwiązania można określić tylko w jeden sposób...

Dramat!

Dział UX Medicover, ten odpowiedzialny za aplikację mobilną (bo -- jak wyżej -- strona WWW bez zarzutów!) zdecydowanie czytał inne książki niż większość poważnych twórców aplikacji mobilnych.

O ile w ogóle istnieje jakikolwiek dział UX. Bo patrząc na niektóre rozwiązania ma się ogromne wrażenie, że większość decyzji projektowych podejmowała osoba lub zespół osób, które na temat user experience nie mają bladego pojęcia!

Czytaj dalej... "Dramatyczna aplikacja mobilna Medicover"

Gdy dostaje się takie maile...

Dziękujemy za wypisanie i za odbieranie spamu od nas jeszcze przez dwa tygodnie...

...to ma się wrażenie, że RODO nie było, a my jesteśmy z powrotem w 1995 roku!

Edit: I faktycznie! Post factum okazało się, że po "ręcznym" wypisaniu, spam reklamowy z tego źródła przychodził jeszcze równiutkie dwa tygodnie.

Telefony komórkowe TP-Link są świetną, choć małą znaną alternatywą dla drogich, reklamowanych odpowiedników. W podobnym przedziale cenowym można kupić telefon z większą ilością pamięci, rdzeni procesora lub nowszą wersją systemu Android -- czyli krótko mówiąc telefon szybszy i wydajniejszy -- niż w przypadku marek takich Samsung, Motorola, Sony, Xiaomi itp.

Niestety, ze względu na idiotyczny błąd w systemie Android telefony te -- a na pewno testowany TP-Link Neffos X9 -- kompletnie nie nadają się jako prezenty dla dzieci, jeśli chcemy zdalnie kontrolować ich aktywność na telefonie i w Internecie.

Z powodu tego drobnego i głupiego zarazem błędu nie da się zainstalować na nich (a konkretnie: da się zainstalować, ale pozostają nieaktywne) żadnego menedżera aktywności dziecka czy dowolnej innej aplikacji z segmentu child security.

Czytaj dalej... "Kontrola telefonu dziecka? Nie na TP-Linkach!"

Podczas dzisiejszych zakupów z płatnością przez PayPal przywitał mnie komunikat o wykryciu nietypowej aktywności na moim koncie i wynikającej z tego potrzebie zweryfikowania mojej tożsamości oraz... zmiany hasła.

Myślałem, że śnię, a był to dopiero początek wielkiej góry fuckupów.

Czytaj dalej... "Groza zwana „Nietypowa aktywność w PayPal”"

Ta strona jest obecnie w trakcie importu. Przenoszę posty z innych źródeł. Różne dziwne rzeczy mogą się tu dziać, dopóki ten proces się nie zakończy (a ta informacja nie zostanie usunięta). Dziękuję za zrozumienie.

Trwa import wpisów...